Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 kwietnia 2018

Czystka

W dniu dzisiejszym jesteśmy zmuszeni pożegnać 7 wilków, a są to:

Jack - brak aktywności na blogu, ignorowanie wiadomości od administracji

Crystal - brak pomysłu na postać

Lucas, Mike i Leyla - brak czasu

Jerry - niepisanie opowiadań

Harry - brak pomysłu na postać

Żegnajcie, nigdy Was nie zapomnimy i jeśli zechcecie, zawsze możecie przywrócić swoje postacie!


czwartek, 1 marca 2018

Od Harry'ego CD Holly

- Nie, to ja przepraszam! - wykrzyknąłem skruszony - Nie wiem jak to się stało. Chyba znowu się zamyśliłem...
Było mi bardzo głupio i nie wiedziałem jak się wytłumaczyć.
- Nic nie szkodzi. - odpowiedziała młoda wilczyca i wstała z ziemi.
- Ch... Chyba jeszcze nigdy nie rozmawialiśmy... - przełknąłem ślinę i w końcu spytałem - Jak masz na imię?
- Holly, a ty?
- Harry... Naprawdę przepraszam że tak na ciebie wpadłem. Z reguły mi się to nie zdarza...
Nagle usłyszeliśmy, że coś przemieszcza się dość szybko w naszym kierunku.
- Co to? - Holly położyła uszka po sobie.
- Padnij! - krzyknąłem kiedy zobaczyłem jelenia biegnącego prosto na nas.
Zwierzę przeskoczyło tuż nad nami i pobiegło dalej. Chyba nawet nas nie zauważył.
- Pobiegł już? - spytała wilczyca.
- Tak. On chyba przed czymś uciekał.
- Jak myślisz? Przed czym?
- Nie wiem ale chyba powinniśmy wracać.

Holly?

czwartek, 7 grudnia 2017

Od Harrego CD Anarii

- Śmiało, przywitaj się... - mama lekko trąciła mnie nosem.
- Dzień dobry... - ukłoniłem się nieśmiało - Kim pani jest?
- Jestem Anaria, jestem twoją ciocią. - wyjaśniła biała wadera.
- Chodź, usiądziemy i porozmawiamy. - mama zaprosiła ciocię do środka.
Wszyscy usiedliśmy na posłaniu z liści i mchu. Mama i ciocia przez cały czas rozmwiały. Początkowo próbowałem się orientować w tym, o czym właściwie mówią, ale zwyczajnie nie byłem w stanie. Przeskakiwały z jednego tematu na drugi.
- O czym one teraz mówią? - dopytywałem się raz na jakiś czas Riley, ale zawsze otrzymywałem tę samą odpowiedź.
- Nie wiem. - Riley uśmiechnęła się do mnie.
***
- Muszę się już niestety zbierać, ale za jakiś czas znów się spotkamy. - Anaria uśmiechnęła się do nas żegnając się.

Koniec opowiadania.

środa, 6 grudnia 2017

Od Harrego do Riley

- Riley, Nilay! Jesteście tu? - Melinda stanęła przy wejściu do nory.
Zerknąwszy na mnie posłała mi pogodne spojrzenie. Jej spokój trochę dodał mi otuchy (przynajmniej na chwilę).
- Cześć mamo! - usłyszałem wysoki, piskliwy głosik.
Dobiegał ze środka jamy. Po chwili pojawiło się jakieś szczenię, niewiele młodsze ode mnie.
- Cześć, kochanie... - Meli trąciła córkę nosem - Chciałabym ci kogoś przedstawić... - wadera popatrzyła na mnie.
- Cześć, to pewnie ty jesteś Harry prawda? - przyszedł jakiś duży czarny basior, który początkowo trochę mnie przeraził.
- T-tak... To ja... - wyjąkałem nieśmiało i mimowolnie podkuliłem ogon.
- Chodźmy do środka. Strasznie dziś zimno. - powiedziała Melinda i weszliśmy do domu.

Riley?

Nowe szczenię!

Melinda adoptowała szczenię! Powitajmy Harry'ego Blue!