Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leyla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leyla. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 kwietnia 2018

Czystka

W dniu dzisiejszym jesteśmy zmuszeni pożegnać 7 wilków, a są to:

Jack - brak aktywności na blogu, ignorowanie wiadomości od administracji

Crystal - brak pomysłu na postać

Lucas, Mike i Leyla - brak czasu

Jerry - niepisanie opowiadań

Harry - brak pomysłu na postać

Żegnajcie, nigdy Was nie zapomnimy i jeśli zechcecie, zawsze możecie przywrócić swoje postacie!


poniedziałek, 5 marca 2018

Od Leyli CD Melindy

Pobiegłyśmy nad strumień. Było tam teraz bardzo ładnie, ale oczywiście nie przyszłyśmy tam żeby podziwiać widoki. O nie, nie! Miałyśmy inny cel 一 śniadanie!
一 Tam są zające.. 一 przygotowałam się do skoku na jednego z szaraków, a zaraz za mną skoczyła też Melinda.
Szaraki tak łatwo nie chciały się poddać. Zaczęły uciekać co sił w malutkich, skocznych nóżkach. Biegłyśmy najszybciej jak tylko mogłyśmy.
一 Ścigamy się? 一 wyszczerzyłam się z bystrością.
一 A zające?
一 Ta która pierwsza złapie wygrywa!
一 Wchodzę w to! 一 zawołała Melinda.
Podobała mi się taka mała rywalizacja. Zawsze jako dziecko lubiłam się ścigać. Do tej pory mi to zostało.

(Melinda?)

Od Leyli CD Melindy

Napawałam swoje oczy pięknem poranka. W lesie było dziś wyjątkowo ładnie. Drzewa oświetlone słońcem, w połączeniu z resztkami śniegu na ziemi, tworzyły taki magiczny efekt. Po dłuższym namyśle postanowiłam się przejść, jednak potem przypomniałam sobie, że przecież umówiłam się dziś z Melindą, a zatem zawróciłam i podeszłam pod norę alf.
一 Dzień dobry 一  zamerdałam ogonem na powitanie.

(Melinda?)

sobota, 3 marca 2018

Od Leyli CD Melindy


Zgodziłam się, chociaż na początku nie chciałam wchodzić, żeby nie obudzić męża i szczeniąt Melindy, ale skoro sama mnie poprosiła bym weszła, to postanowiłam jej nie odmawiać. Usiadłyśmy przy szczelinie stanowiącej wejście do ich nory. Przyznaję że nawet ładnie się tutaj urządzili. Też chyba powinnam coś zrobić w norze mojej i Mikea, trochę ożywić wnętrze, bo na chwilę obecną nasza nora wygląda trochę słabo. Taka ciemna i mała. Jakoś tak wyszło, że zaczęłyśmy rozmawiać na ten temat i Melinda doradziła mi żebym poszerzyła norę od wewnątrz. Nawet dobry pomysł. Może z czasem namówię brata. Chociaż burza bardzo szybko przeszła, pozostawiła za sobą deszczowe chmury i rozpadało się na dobre. Postanowiłam przeczekać deszcz.

(Melinda?)

Od Leyli CD Melindy

一 Melinda, przepraszam że na początku zachowywałam się tak dziwnie
一 Czyli? 一 zdziwiła się nieco.
- No wiesz. Tak mało mówiłam i w ogóle.. Bo wiesz, myślałam że alfy w watahach są takie nadęte i w ogóle, bo nie zam się na hierarchii w stadach. Jeszcze niedawno byłam zwykłym człowiekiem.. - przełknęłam ślinę, bo poczułam że kiedy to mówię coś zaczyna mnie ściskać w gardle.
Wilczyca uśmiechnęła się do mnie i bez słowa zwróciła wzrok na rzekę, która za sprawą błękitnego nieba wyglądała naprawdę pięknie.
一 Wybacz ale chyba muszę już iść. Mike na pewno się o mnie martwi, bo nie ma mnie dość długo, a nie uprzedziłam go, że wychodzę na dłużej
一 W porządku. Do zobaczenia później..

(Melinda?)

Od Leyli CD Melindy

Niebieskooka wadera patrzyła na mnie od dłuższego czasu i nie za bardzo wiedziałam jak powinnam się właściwie zachować. Wiedziałam że jest z watahy, ale nawet nie poznałam jeszcze jej imienia. Przez tą długą ciszę zrobiło się trochę niezręcznie. Skoro już się spotkałyśmy, to co mi szkodzi zagadać? Myślę, że powinnam w końcu nawiązać tutaj jakieś nowe znajomości, a nie ciągle trzymać się z boku. Uznałam, że z nią porozmawiam.
一 Cześć. Jakoś chyba wcześniej nie rozmawiałyśmy. Jak ci na imię?
Wadera zrobiła zdziwioną minę, potem lekko się uśmiechnęła.
一  Melinda 一  jej odpowiedź wprawiła mnie w swego rodzaju panikę.
一  A.. to ty jesteś.. Alfą?
Kiwnęła głową na tak. No fajnie. Rozmawiam z nią i nie domyśliłam się, że to alfa. Gdybym wiedziała to raczej nawet bym nie zagadała. Leyla, Leyla, Leyla.. ty i twoja głupota.

(Melinda?)

piątek, 2 marca 2018

Od Leyli CD Claudii

Jeżeli mam być szczera, myślałam że ten poranek będzie spokojniejszy. No cóż, wszystkiego nie można zaplanować. Ledwie zdążyłam zanurzyć język, żeby się w spokoju napić, a już wpada na mnie jakieś stado jeleni. Cudowny początek dnia. Ja i wadera, która akurat też uciekała, miałyśmy naprawdę dużo szczęścia, bo w porę nie zauważyłyśmy dołka ukrytego za krzewami (pewnie brzmi to bardzo dziwnie, ale wygląda na to, że tylko dzięki temu udało nam się uniknąć zderzenia z którymś ze zwierząt). Wpadłyśmy do dołka, a jelenie pobiegły dalej.
一 No takich przygód to już dawno nie miałam! 一 przez cały czas patrzyłam na oddalające się zwierzęta.
一 A już myślałam, że się uda.. 一 wadera wyglądała na dość zawiedzioną.
一 Nie przejmuj się. Wiesz ile razy ja nawaliłam podczas polowania? 一 pocieszyłam ją 一 My się chyba jeszcze nie znamy?

(Claudia?)

środa, 7 lutego 2018

Od Leyli do Nilaya

Był ładny dzień. Jak na luty, który teoretycznie powinien być jeszcze chłodny, było nawet przyjemnie. Świeciło słońce i chyba nie miało zamiaru w najbliższym czasie znikać z horyzontu. Ciekawe czy inni też tak jak ja niecierpliwie czekają na wiosnę. Jak znam życie to tak, no chyba że ktoś faktycznie lubi zimę, a nie zdziwiłabym się gdyby tak było, bo przecież zima to również piękna pora roku. Zobaczyłam na pagórku usypanym ze śniegu jakiegoś wilka z naszej watahy. Stał wyprostowany i rozglądał się.
一  Dzień dobry, Nilay. 一 pomyślałam że wypada się przywitać.
Alfa popatrzył na mnie.

Nilay?