czwartek, 9 listopada 2017

Od Melindy CD Nilaya

Ach ten Nilay, zawsze mu żarty w głowie. I pomyśleć że w dużej części, to właśnie tymi licznmi dowcipami, podbił moje serce.
- Ciekawe czy Hostis i my... - zaczęłam znowu patrząc w gwiazdy.
- Czy moglibyśmy być rodziną? - dopowiedział Nilay.
- Oj ty! Zawsze musisz trafić! - zmarszczyłam brwi i uśmiechnęłam się do basiora.
- Taaa... Dobrze cię znam... Chyba nawet lepiej niż ty samą siebie.
- To prawda bo "niezbadane są przestrzenie mojego umysłu"...
- Czemu cytujesz to w taki sposób?
- Ty często tak robisz.
- Poważnie? Jakoś nie zauważyłem... - samiec zamyślił się.
- No tak. Robisz to nieświadomie jak widać. Masz mądrą teorię na każdą okazję. - powiedziałam z przekonaniem.
- Czyż to nie świadczy o mej inteligencji? - partner przechylił głowę.
- Widzisz! Znowu to robisz! - machnęłam białą kitą, wstając z trawy.
- Co ty robisz? - małżonek popatrzył na mnie zaniepokojony.
- Idę.
- Gdzie?
- Na spacer. Miał być spacer, a my tu siedzimy jak stare, leniwe małżeństwo.
- Myślałem że jesteśmy małżeństwem...
- No jesteśmy ale to nie znaczy że mamy być tacy leniwi.
- A tymbardziej nie starzy. - dodał Nilay - Ja to może i trochę jestem...
- No coś ty.
- Pewna jesteś?
- Motywacji potrzebujesz.
- Mam dziwne przeczucie że wiesz jakiej motywacji potrzebuję.

Nilay?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz