- No... - budowałem coraz to większe napięcie.
Rozbawił mnie wyraz pyska Anarii, która zdawała się być, coraz bardziej zniecierpliwiona.
- Mów w końcu! - przyjaciółka podniosła głos.
W odpowiedzi na jej komentarz, mimowolnie się roześmiałem.
- Wszyscy muszą znać moje sekrety? - zapytałem, spoglądając na waderę z politowaniem.
- A żebyś wiedział!
- Dobrze. Skoro aż tak ci zależy na tej informacji, to zdadzę ci swój sekret. Prawda jest taka, że na przezwisko "stary drań", mój brat z całą pewnością sobie zasłużył...
- Bo?...
- Bo wyrywał na randki wszystkie fajne dziewczyny! - stwierdziłem - Zanim ja się ośmieliłem, którąkolwiek zaczepić, on już podbijał ich serca. Kswyka "stary drań", to taki braterski komlement. Jak mnie się raz udało, po raz pierwszy zagadać do jakiejś wadery, to on mnie tak nazwał. Jak nie wierzysz, to go spytaj.
Anaria?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz